Tokyo Ghoul PBF

Forum PBF osadzone w świecie Tokyo Ghoul.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jestem twoim najgorszym koszmarem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dante
Klasa C
Klasa C
avatar

Liczba postów : 3
Data dołączenia : 16/10/2017
Wiek : 15

Statystyki
HP:
0/0  (0/0)
Komórki Rc: 20

PisanieTemat: Jestem twoim najgorszym koszmarem   Wto Gru 19, 2017 8:35 pm

Imię: Dante Kazuhara

Pseudonim: Czerwony Żniwiarz

Rasa: Ghoul

Wiek: 22

Rodzaj Kagune/Quinque: Czarno-czerwone Rinkaku.

Numer telefonu: Brak

Charakter: Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie miłego i spokojnego. Jednakże, po bliższym poznaniu dowiadujesz się jak bardzo się pomyliłeś. Przez pierwsze 15 lat życia był spokojny i miły. Lubił ludzi. Spędzał z nimi dużo czasu i traktował ich jak przyjaciół. Jadł tylko i wyłącznie, samobójców. To sprawiało że często głodował. Choć głód był ogromny, nigdy w życiu nie zabiłby żywego człowieka. Marzył o tym aby być zaakceptowanym przez świat ludzi. I taki był ale tylko w pewnej grupie nastolatków. Cała reszta uważała go za dziwaka i nie chciała się z nim spotykać. Tę grupę, która go zaakceptowała, szanował i ufał im. Potem, przez pewne wydarzenia, zmienił się. Stał się wulgarny i brutalny. Zaczął nienawidzić ludzi za to co mu zrobili. Radość sprawiało mu krzywdzenie i słuchanie agonalnych krzyków ludzi. Uwielbiał sprawiać im ból. Psychiczny i fizyczny. Przestały go obchodzić zasady. Spokój zniknął z jego ciała, zastąpiony przez nagłe wybuchy gniewu. Przestał odczuwać jakiekolwiek uczucia do innych. Nie obchodzi go ich zdanie i uczucia. Uwielbia anarchię i zniszczenie. Jest osobą która w jednej chwili może być twoim najlepszym przyjacielem, a w następnej może cię zabić z nudów. Nie ma nic przeciwko kłamaniu. Osiągnął w nim mistrzostwo. Jest wulgarny i potrafi się wywyższać. Można podsumować go kilkoma słowami: Sadysta, socjopata, psychopata.

Wygląd: Mierzy 183 centymetry i waży około 70 kilogramów. Jego prawa ręka, od nadgarstka do barku, jest wytatuowana w czaszki, płomienie i łańcuchy. Głównie nosi luźne, czarne dżinsy, szare buty taktyczne, szarą bluzę z kapturem i na bluzę zakłada czarną pilotkę. Na głowie nosi fryzurę typu mohawk. Czyli wygolone boki i szeroki, niski irokez. Nie chce mu się często golić, więc posiada zarost. Jego oczy są koloru brązowego, natomiast włosy czarnego. Jego Kagune to cztery, ostro zakończone i kolczaste czarno-czerwone macki wyrastające z pleców. Normalnie mają długość 4 metrów ale potrafią rozciągnąć się do 15 metrów. Kolce mogą zmieniać swój układ na takie położone po sobie, jak łuski, po czym mogą nagle się wyprostować i dzięki temu macki mogą działać jak kolczasta maczuga. Poza walką, służą Dantemu jako narzędzie do wspinaczki i torturowania. Bez najmniejszego problemu mogą przebić ludzkie ciało. Dzięki kolcom ma większe możliwości bojowe. Znak rozpoznawczy każdego Ghoula - maska - w przypadku Dantego nie był zrobiony przez twórcę masek. Chłopak swoją kupił w zwyczajnym sklepie sportowym. Była to ciasna, czarna maska narciarska. Z tych które nienaciągnięte luźno leżą na szyi, a kiedy się je naciągnie to ciasno przywierają do szyi, szczęki i nosa. Kiedy była naciągnięta, w miejscu gdzie powinna być szczęka, znajdowała się, namalowana na biało, szczęka demona z długimi, wyraźnymi kłami. Gdy maska jest nienaciągnięta to zawsze znajduje się na szyi chłopaka.

Historia: Urodził się i żył, przez pierwsze 15 lat w małej wiosce, na drugim końcu kraju. Wychowywała go matka, ojca nigdy nie widział. Jego rodzicielka była miłą i spokojną osobą. Należała do małego procenta Ghouli które chcą żyć w pokoju z ludźmi i na takiego wychowywała swojego jedynego syna. Uczyła go że nie może korzystać ze swoich zdolności i musi przestrzegać pewnych granic aby być zaakceptowanym. Nawet posłała go do szkoły. Nie był problematycznym dzieckiem. Uczył się dobrze i nie sprawiał nikomu kłopotów. Jednakże, przez wiele zakazów jakie dała mu matka, nie miał przyjaciół. Uważali go za dziwaka i unikali go. A ci którzy chcieli się z nim zaprzyjaźnić, dostawali ostrzeżenia od rodziców, którzy uważali samotną matkę i jej syna za "wyrzutków" którzy nie powinni mieszkać w tak spokojnej wiosce bo mogą przysporzyć kłopotów. Żył tak aż do 4 klasy podstawówki. Poznał wtedy Kazuro, rówieśnika który był agresywny i z tego powodu on również został odrzucony przez klasę. Zostali najlepszymi przyjaciółmi i wszędzie trzymali się razem. Niedługo później dołączali do nich inni odrzuceni przez społeczeństwo z różnych względów. Łącznie było ich 15. Ufali sobie i szanowali się. Byli dla siebie oparciem. Pomagali sobie w najgorszych chwilach. Jedną z takich chwil był "wypadek" matki Dantego. Zdaniem mieszkańców był to wypadek. Tylko Dante, najlepsza przyjaciółka jego mamy - Mei - i Inspektorzy znali prawdę. Kiedy chłopca nie było w domu, do ich posiadłości zajrzeli Inspektorzy. Nie wiadomo czemu. Czy dostali wezwanie od kogoś z wioski czy może przypadkiem coś odkryli? Nikt tego nie wiedział. Wiadomym był jednak fakt że kiedy Dante wrócił do domu to jedyny obraz jaki widział były rozszarpane zwłoki jego matki. Żaden z Gołębi go nie zauważył, więc wykorzystał okazję i uciekł. Przygraneła go Mei. Była człowiekiem ale znała sekret rodziny Kazuhara. Nie bała się Dantego ani jego matki. W końcu, były najlepszymi przyjaciółkami. Dante był załamany. Koledzy pocieszali go, mieszkańcy współczuli. Był na pogrzebie swojej matki. W życiu nic go tak bardzo nie bolało. Mijały lata, a on zaakceptował Mei jaką swoją nową mamę i mocno się do niej przywiązał. Ona traktowała go jak syna (i z czasem zaczeła go tak nazywać). Świat chłopaka znów był cały, przynajmniej częściowo. Czas powoli mijał, lata wzrastały i nadszedł wiek 15. Wielu nazywa ten wiek głupim. I pewnie mają racje. Dante, razem z kolegami, zaczął się częściej wydurniać i sprawiać problemy. Natomiast Kazuro stawał się coraz bardziej agresywny. Pewnej nocy, gdy chłopak wracał sam do domu, usłyszał krzyk. Kobiecy. I męskie głosy. Jeden wydawał się zdenerwowany, natomiast reszta - przerażona. Dante przyśpieszył kroku i ujrzał obraz który już na zawsze miał mu zapaść w pamięć. Mei, jego matka, leżała na ziemi. Z jej głowy leciała krew ale na szczęście, jeszcze oddychała. Przestała kiedy ktoś zamachnął się jakąś tępą bronią i roztrzaskał jej głowę. Tym kimś był Kazuro i w dłoni trzymał ociekający krwią, kij bejsbolowy. Ghoul zamarł i patrzył przerażony. Podszedł bliżej zwłok i uklękną przy nich. Za sobą słyszał głosy. Szeptały "o mój Boże". Ktoś podszedł i wyrwał kij z ręki mordercy. Jeszcze ktoś podszedł do Dantego i położył mu drżącą dłoń na ramieniu.
-Przepraszamy! Kazuro za dużo wypił i chciał iść na dziw... dziewczyny. I po drodze spotkaliśmy Mei... Coś mu odwaliło i zaczął ją szarpać, i mówić żeby poszła za nim, będą się dobrze bawić... Ona nie chciała... Kazuro się zdenerwował... Wracaliśmy akurat po meczu w bejsbola i... I....-
Przerwał i zalał się łzami. Kazuro krzyczał coś o "jebanych dziwkach". Dante oddychał szybko, łzy spływały mu po policzkach i spadały na bezwładne ciało jego matki.
-Ma... Mamo... Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Gdybym tylko był wcześniej! Gdybym... Gdybym...-
Złapał się za głowę. Ból jaki odczuwał był nie do opisania. Kazuro wyrwał kij z ręki jakiegoś dzieciaka i ruszył w stronę Dantego.
-Odsuń się! Jeszcze nie skończyłem z tą kurw...-
Urwał. Wszyscy z przerażeniem patrzyli jak czarno-czerwona macka przebija ciało mordercy i rzuca nim o ziemię. Po chwili pojawiły się trzy kolejne macki. Wszystkie wyrosły z pleców chłopaka któremu zabito dwie matki.
-To boli, wiecie? Kiedy ktoś zabija osobę na której ci zależy... To bardzo boli. A boli jeszcze bardziej kiedy musisz to przeżyć jeszcze raz. Zaufałem wam. Byliśmy przyjaciółmi... A wy... Zabiliście mi matkę. Obydwie. To podobno my jesteśmy potworami... Nie, prawdziwymi potworami jesteście wy. Wy! Ludzie! Sprawię że będziecie zdychać powoli i w cierpieniu! Modlitwy nic wam nie dadzą... Boga nie ma tutaj z nami.-
Wstał i odwrócił się w ich stronę. Byli przerażeni tak bardzo że nie mogli się ruszyć. Szkoda. Ruchomy i przerażony cel byłby zabawniejszy. Chwycił jednego dzieciaka za nogi dwoma mackami i powoli rozerwał na pół. Każdy agonalny krzyk chłopaka sprawiał mu radość. Gdy tylko skończył z jednym, zaraz zabrał się za kolejnego. Torturował i zabijał je powoli, aż do samego rana. Żaden z nich nie uciekł. Mieszkańcy wioski byli zbyt przerażeni krzykami i strasznym, dzikim, przepełnionym szaleństwem śmiechem aby wyjść z domów. Nawet nie zadzwonili po policję. Musiała minąć godzina po zapadnięciu ciszy aby ktoś wyszedł i sprawdził co się stało. Jedyne co zobaczył do zmasakrowane zwłoki 15 osób. 14 z nich nie mogli nawet sprawdzić po odciskach palców, bo została z nich tylko kupka mięsa. Natomiast 15 osobą była Mei. Miła dziewczyna z sąsiedztwa która opiekowała się tym dziwnym dzieciakiem o nazwisku Kazuhara. Marnie skończyła. Roztrzaskano jej głowę kijem bejsbolowym który był przy jednej z kupek mięsa. Szukano Dante ale nigdzie go nie znaleziono. Podejrzewano że był jednym z tych zmasakrowanych zwłok. Prawda była taka że chłopak wyjechał zaraz po skończeniu masakry. Ruszył w głąb kraju. Przez kilka lat błąkał się, aż w końcu uznał że zamieszka w stolicy. Przez te lata szukał informacji o Inspektorach którzy zabili mu jego pierwszą mamę. I miał wszystko czego potrzebował. Miejsce pobytu - Tokio. Nazwiska - Takari Hate (Ranga 1.), Yuk Yagami (Ranga 1.) Takahiko Kanaza (Ranga Specjalna). Znajdzie ich i zabije. A potem? Potem się zobaczy...

Dzielnica: 19

____________________________________

Dante Theme
Dante Seyiu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Jestem twoim najgorszym koszmarem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» dzień dobry, jestem rudy
» Paringi w Kuroko no Basuke
» Celestia | Silver Ticket
» Magical Girl Aisha
» Ale...ale...ja jestem księciem...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tokyo Ghoul PBF :: 
Informacje
 :: Postacie i rasy :: Karty postaci
-
Skocz do: